To jest danie, na które moi synowie czekają cały rok. Miało być pomysłem na świąteczne resztki, a stało się niezastąpionym elementem bożonarodzeniowego brunchu.
Jeśli nie możecie jeść pora (jak ja) – użyjcie cebuli! Czerwona jest łagodniejsza, ale może być zwykła żółta lub cukrowa.
ŚWIĄTECZNY PIE Z INDYKIEM I KASZTANAMI
- 1 ciasto francuskie
- 4 pory (tylko jasna część)
- 150 g boczku pokrojonego w kostkę
- 4 łyżki masła
- 2 łyżki gęstej śmietany lub crème fraîche
- oliwa
- sól, pieprz
- garść świeżego tymianku lub łyżka suszonego
- 1 jajko
- resztki mięsa z pieczonego indyka (łącznie z nadzieniem)
- 200 g gotowanych kasztanów
Rozgrzej na patelni oliwę i 2 łyżki masła. Dodaj boczek i tymianek.
Umyj dokładnie pory, odetnij końce. Pokrój w krążki i dodaj do boczku. Dopraw solą i pieprzem. Duś pod przykryciem, na małym ogniu, przez 30 minut.
Rozgrzej piekarnik do 180℃.
Dodaj do porów pokrojone kawałki indyka i nadzienia. Posiekaj lub pokrusz kasztany i dodaj do reszty. Dodaj pozostałe 2 łyżki masła i śmietanę i wymieszaj. Gotuj na małym ogniu, aż farsz nieco zgęstnieje.
Przełóż farsz do dość głębokiej brytfanny.
wersja 1: Połóż na wierzchu ciasto i dociśnij dokoła. Delikatnie natnij wierzch ciasta w kratkę i zrób nożem kilka nacięć, przez które wydostanie się para.
wersja 2: Wytnij z ciasta paski. Ułóż z nich kratkę na wierzchu farszu.
Posmaruj ciasto jajkiem roztrzepanym z odrobiną wody.
Wstaw do nagrzanego piekarnika na 30-40 minut.
© 2019 – 2024, Jo. All rights reserved.
Uwielbiam to ❤!!!
Wiem
Janek, Twój tegoroczny pie to było arcymistrzostwo świata! Z pełną satysfakcją mianuję Cię Mistrzem Świątecznego Pie’a.
Ale fajnie.Właśnie kupilam kasztany na promocji i się zastanawiam co z nimi zrobić.Może pie ale z resztka pieczonego kurczaka ,bo indyka pracowego jak co roku juz nie będzie.Są w marketach korony indycze ale ceny powalaja.Dzięki za przypomnienie przepisów z kasztanami.
Tak naprawdę, to można zrobić go z każdym mięsem. Oryginalnie są tam resztki indyka i farszu, ale to trochę jak z bigosem: robiliśmy go z kurczakiem, gęsią a nawet resztkami pieczonego schabu!
Chłopaki mają hopla na punkcie tego paja. Robimy go zawsze na drugi dzień świąt od… 2008 roku… No to chyba już jest tradycja? A ja go lubię, bo nic mi się w kuchni nie marnuje i to jeszcze w takiej zacnej odsłonie 😉
Pingback:Pie Day – Simple Pleasures