Największym problemem z radicchio nie jest wymowa, a rozmiar. Bo w Polsce nie da się kupić naprawdę małego radicchio. Byłam tym faktem bardzo przygnębiona, bo makaron z radicchio i gorgo jest naszą ulubioną pastą zimową, dopóki nie odkryłam, że podsmażone radicchio doskonale znosi zamrażanie! Teraz po prostu wyciągam w zamrażarki odłożoną porcję, podgrzewam, mieszam z sosem serowym i już!
PASTA Z RADICCHIO I GORGONZOLĄ
- 1 małe radicchio
- 180 g gorgonzoli
- 400 ml śmietanki 18%
- sól i pieprz do smaku
- 1 opakowanie krótkiego makaronu (penne, pipe rigate, castellane)
- oliwa z oliwek
- garść orzeszków piniowych
Na dużej patelni rozgrzej oliwę i podsmaż drobno pokrojone radicchio. Smaż na średnim ogniu, aż będzie miękkie.
Podgrzej w rondelku śmietankę z pokruszoną na kawałki gorgonzolą. Kiedy ser się rozpuści dopraw solą i pieprzem.
Wstaw duży garnek wody. Kiedy woda się zagotuje wrzuć garść grubej soli morskiej i dodaj makaron. Gotuj zgodnie z czasem podanym na opakowaniu.
W czasie, kiedy gotuje się makaron, podpraż na suchej patelni orzeszki pinii. Uważaj, żeby się nie spaliły, bo będą gorzkie.
Dodaj sos śmietanowo-serowy do radicchio i wymieszaj.
Odcedź makaron, zachowując trochę wody z gotowania, na wypadek, gdyby sos był zbyt gęsty.
Wrzuć makaron do sosu, wymieszaj. Jeśli sos jest za gęsty dodaj trochę wody z gotowania makaronu. Posyp piniolami i od razu podawaj.
© 2019 – 2024, Jo. All rights reserved.
O, a tego u Was nie jadłam. Jakim cudem?? Wygląda pyyysznie!
Nie mam bladego pojęcia…
Aaa… Już wiem!!! Bo od lat nie przyjeżdżasz do mnie na obiad!
No to zaproś 😉 😛
No to zapraszam
A ja jadłam. Pychota
Ty chyba głodna jesteś 😀
Znakomite
Właśnie robię. Jestem strasznie przejęta! 😀
Z jednej normalnej radicchio mam połowę zamrozić?
Tak. Najpierw całą pokrój i podsmaż i połowę podsmażonej zamroź.
Ale się wystraszyłam! Strasznie gorzka ta podsmażona cykoria! Myślę – to nie wypali. Ale robię dzielnie do końca. Po dodaniu wszystkich składników okazało się… że jest pyyyyszna! I smakuje nawet Kurczakowi. A on jest dość wybredny. Zjadł nie tylko makaron, ale nawet radicchio!
Widzisz?!?!
Pingback:Wtoreczek – Rutyna Chaosu
…jak długo mogę tą drugą połowę usmażonej radicchio trzymać w zamrażalniku?
Właśnie ją znalazłam XD
To ją zużyj
A poważnie: nie jestem ekspertem, ale ja nie trzymam warzyw dłużej niż rok.