D

Dobry gar, grosza wart ;)

Słuchajcie, jakie mam garnki…

Nie, to nie jest tekst sponsorowany. Jeśli kiedykolwiek ktoś wpadnie na pomysł, żeby mi płacić za reklamowanie jego produktów, pierwsi się o tym dowiecie. Realnie szanse są żadne, bo ja jestem naprawdę fatalna w pisaniu laurek, zwłaszcza na zamówienie, a szczególnie odpłatnie, więc pozostańmy póki co w miłej atmosferze bezinteresownego dzielenia się moimi odkryciami, OK?

No więc słuchajcie, jakie odkryłam garnki… Albo i popatrzcie, bo ja siedzę, patrzę i wyjść z podziwu nie mogę. Oczywiście z podziwu dla siebie, że zamiast znowu się czymś umartwiać wydałam kupę kasy na coś z reklamy i (ten boldzik jest zamierzony dla odpowiedniego zaakcentowania) to coś okazało się re-we-la-cyj-ne!!!

Raczej oczywiste, że jest rewelacyjne. Gdyby nie było, to bym o tym nie pisała. Logiczne.

FIVE STARS STONE LEGEND I BELLA ITALIA
DELIMANO

No dobra, tak naprawdę to są trzy oddzielne linie: Stone Legend, FiveStar Legend i Green Planet – można sobie wygooglować i pooglądać. Ja tu nie zamierzam tworzyć reklamy, tylko chcę wam opowiedzieć o moim odkryciu.

Podchodząc do tematu od najbardziej praktycznej strony: garnki i brytfanny z wymienionych wyżej linii:

  • mają kamienną powłokę, odporną na uszkodzenia (nie zamierzam jeździć po niej nożem ani metalowymi łopatkami i sprawdzać, jak bardzo jest odporna – naprawdę jestem przywiązana do akcesoriów Tupperware)
  • do tej powłoki nic nie przywiera (kasza, jajecznica, sos śmietanowo-gorgonzolowy…)
  • ale świetnie się karmelizuje i rumieni (sznycle, szparagi…)
  • i idealnie czyści! (w większości przypadków nie potrzebny jest nawet płyn do zmywania, zresztą i tak my używamy ściereczek GreenWay…)
  • można użyć do smażenia minimalnej ilości oliwy (wiadomo, dla smaku)
  • do gotowania/smażenia potrzebują mniejszej ilości ciepła (spokojnie schodzę o dwa lub trzy poziomy grzania kuchenki)
  • nadają się do wszystkich typów kuchenek
  • są LEKKIE! (moja główna obawa przy haśle: kamienna powłoka)
  • nic nie odłazi ani się nie łuszczy (wieczna irytacja przy teflonie…)
  • niektórych można używać w piekarniku (patrzeć na materiał, z którego wykonane są rączki i uchwyty! bo są dwa rodzaje)
  • a seria Green Planet została wykonana z pochodzącego z recyclingu aluminium i każda jej część nadaje się do przetworzenia (nie dla wszystkich to ważne, ale może być powinno?)

Sukcesywnie wymieniam posiadane garnki na te właśnie. I wiecie, co odkryłam przy okazji? Że człowiek często ma nie to, czego naprawdę potrzebuje. To znaczy nie wiem, czy każdy człowiek, ale ja owszem. Bo na przykład w mojej niezbyt dużej kuchni (uwaga! eufemizm!), znalazłam kilka patelni, których w ogóle nie używamy, bo są nieodpowiednie. Miejsce zajmują, a człowiek (znaczy ja) się wścieka, że nie ma w czym upiec ciasta, albo (to raczej Piter), że znowu godzinę smażył kotlety. A już klasyką jest odkrycie, że trzeba wyrzucić kolejną brytfannę, bo z tej też zaczyna odłazić wewnętrzna powłoka.

Więc zaciskamy pasa, będziemy jeść tylko szparagi (ewentualnie ziemniaki i cebulę – jeśli czytacie ten tekst zimą), ale stare garnki idą do wymiany.

PS.
A, na koniec taka wskazówka: garnki Delimano można kupić w Internecie. Zwróćcie uwagę, że w różnych sklepach mają różne ceny, więc warto poświęcić trochę czasu na ich porównanie.
Poza tym ostatnio odkryłam, że oferta sklepów stacjonarnych różni się od tych internetowych! I tak w sklepie na Kabatach kupiłam garnek i patelnię niedostępne on-line. Z kolei w internecie zestaw Bella Italia jest tańsza o trzysta złotych, więc kto szuka, nie błądzi. A warto.

EDIT:

Z wielką przykrością odsyłam was do tego komentarza:

© 2021, Jo. All rights reserved.

CategoriesBez kategorii

Dziękuję za komentarz. Postaram się możliwie szybko na niego odpowiedzieć.